Księgowy wypisał cały długopis

Codziennie obserwowałem, jak ubywa tuszu w moim długopisie”, powiedział reporterowi Robert Piskorz, księgowy zakładów odzieżowych „Vistula”. „Było to trochę przygnębiające. To jak upływ czasu, całe to przemijanie, wiesz, co mam na myśli…”

Piskorz w zeszłym sezonie pracowniczym zaczął robić zapiski ze swoich obserwacji,
z których wynikało, że im więcej ich notuje, tym bardziej wyczerpuje się wkład długopisu. „Zauważyłem, że tuszu ubywa około pół milimetra na dziesięć notatek. Każdy kolejny zapis powodował ubytek”, stwierdza księgowy. Zaniechanie sporządzania notatek zatrzymałoby ten proces, jednak odbyłoby się to kosztem dokonywanej dokumentacji”.

W następnym doświadczeniu Piskorz ma zamiar zbadać wyczerpywanie się tuszu wszystkich pisaków w księgowości, robiąc kolejne zapiski uzupełnionym wkładem swojego długopisu.

 


 

 
     

Utonął kapitan niezatapialnego statku
W śledztwie w sprawie zabójstwa
byłego szefa policji pojawiło się
nazwisko Papała
Nagi mężczyzna próbuje się jeszcze bardziej rozebrać
Zamachowiec-samobójca powiesił się
w centrum Jerozolimy
OFG nie dostrzega potrzeby instrumentalizacji TCI przy współpracy z CLBC
Tajny współpracownik SB zaprzecza, że jest profesorem uniwersytetu

 


 

 

 
redakcja kontakt © Copyright Nowy Pompon. All rights reserved.