Jarosław Kaczyński podejrzany
o używanie telefonu

Jarosław Kaczyński niechętnie odnosi się do kontaktu telefonicznego z samolotem lecącym rok temu do Smoleńska, choć jego zaczerwienione ucho wyraźnie wskazuje na rozmowę, którą przeprowadził z bratem na 15 minut przed katastrofą.

Nakazywał w niej, aby brat natychmiast doprowadził do uderzenia tupolewa w ziemię i żeby nie ważył się wyjść z tego żywy. Potwierdzają to świadkowie, którzy słyszeli całą rozmowę, po której prezydent coś majstrował przy czarnych skrzynkach i robił przy tym głupie miny.

Rozmowa była tak głośna, że pilot poprosił o ciszę, bo ten hałas przeszkadzał mu w wypiciu bruderszaftu z gen. Błasikiem.

Wcześniej generał dokonał tego rytuału z prezydentem, kilkoma BOR-owcami oraz z blisko jedną czwartą pasażerów. Na koniec postanowił wręczyć pierwszej damie kawałek brzozy rosnącej za oknem.

Lech Kaczyński po skończonej rozmowie i udekorowaniu Błasika kilkoma orderami Orła Białego zrobił awanturę stewardesie z powodu napisanego w menu słowa „obiad" przez „d" i zażądał, żeby mu przynieść autopilota.

W tym czasie gen. Błasik, nie mogąc sięgnąć czubka brzozy, wrzeszczał „Pull up! Pull up!", a jeden z BOR-owców strzelał na wiwat.

 
 
   

• Niedorozwinięty burmistrz prosi o wyrozumiałość
• W wyniku starć 16 konkurujących ze sobą firm pogrzebowych śmierć poniosło 13 osób
• Gorszące sceny w filmie porno
• Dopiewo ostatnią mieściną bez swojego kabaretu
• Jarosław Kaczyński podejrzany o używanie telefonu
• Plama na ciele w skali 1:2500000


 

 

 
redakcja • kontakt © Copyright Nowy Pompon. All rights reserved.