redakcja kontakt
 
 
 
Skonstruowano śmigłowiec
z obracającą się kabiną
i nieruchomym śmigłem

Podczas tegorocznego Międzynarodowego Salonu Lotniczego, odbywającego się na podparyskim lotnisku Le Bourget, norweska firma Strund&Strund zaprezentowała prototyp nowego śmigłowca bojowego o nazwie Piken Fiorde XP 600.

Piken Fiorde XP 600 w czasie próbnego lotu

Innowacyjne rozwiązanie zastosowane w nowym modelu polega na zmianie elementów nośnych maszyny. Śmigło zostało na stałe unieruchomione, natomiast bardzo szybko obraca się zamocowana pod nim kabina.

„Takie rozwiązanie stwarza zupełnie nowe możliwości”, stwierdził inżynier Lars Brekke. „Nie wiemy jeszcze dokładnie jakie, ale będziemy wiedzieć, gdy tylko pilot oblatywacz, major Harald Fiksumfiord, odzyska przytomność”.

Prace nad Piken Fiorde XP 600 pochłonęły już 300 milionów euro. Kolejne 200 milionów zostanie przeznaczone na zatrzymanie wirnika w ogonie śmigłowca.

Peter Miorby, prezes Strund&Strund, potwierdził, że nowy helikopter cieszy się ogromnym zainteresowaniem. „Co prawda, głównie przypadkowych widzów, ale na przykład latający dzbanek Edisona nie miał nawet tego. Do 2012 roku Piken Fiorde powinien wejść na wyposażenie większości armii natowskich. Gdyby się jednak okazało, że wojsko go nie chce, to na pewno wesołe miasteczka wezmą każdą ilość”, zakończył Miorby.

 
Zastanawiający spokój na granicy holendersko-belgijskiej

Do niezwykle normalnej wymiany turystycznej dochodzi ciągle na granicy belgijsko-holenderskiej. „Ten spokój jest nadzwyczajny”, powiedział emerytowany wojskowy, jak co dzień spacerując w pobliżu przejścia granicznego.

„Tak się dzieje już od dawna. Możecie to sobie wyobrazić? Żeby chociaż jakiś mały front. Choćby robót. Albo tylko postawienie w stan gotowości kilku sklepikarzy”, dodał bez nadziei w głosie i cicho nucąc Lili Marleen (wielki szlagier z czasów wojny), pogrążył się w lekturze miejscowej gazety z bijącym w oczy ogromnym tytułem: Wykopano menażkę żołnierza Wermachtu.

 
Bursztynowa komnata znaleziona na plaży w Ustce

Władze Ustki postanowiły zaradzić niepokojącemu spadkowi liczby turystów. Z wartościową inicjatywą wystąpił jeden z radnych miasta, który wpadł na pomysł zakopania na plażach dużej ilości kawałków bursztynu, by w ten sposób przyciągnąć wczasowiczów.

Plaża

„W naszej miejscowości już od lat nikt nie znalazł tej cennej pamiątki znad morza”, powiedział radny Joachim Bredke. „Przypomniałem sobie, że w starym magazynie pod miastem znajduje się kilkanaście skrzyń wypełnionych bryłami bursztynu. Są tam chyba od wojny. Postanowiliśmy pociąć je na drobne kawałki, żeby się nadawały, i porozrzucać po plaży”, mówił dalej Bredke.

„Trwało to ponad miesiąc, ale chociaż zdążyliśmy przed końcem sezonu, to coraz więcej ludzi zamiast zbierać bursztyn ciągle pytało mnie o te poniemieckie skrzynie. Nie bardzo to rozumiem. Może je też powinniśmy porąbać i porozrzucać po plaży?”

 
Śmiejący się mężczyzna spadł z krzesła

Trzydziestodwuletni mieszkaniec Rabki, Jakub Piechacz, wylądował na podłodze, kiedy spadł z krzesła.

„Najpierw zaczął się śmiać na krześle, a potem z niego spadł”, powiedziała reporterom żona Piechacza. „Zleciał, gdy tylko wybuchnął śmiechem. To był moment”.

Krzesło, z którego spadł Piechacz

Poobijany Jakub Piechacz po tym incydencie powiedział, że słyszał już o takich wypadkach, lecz nigdy w sensie dosłownym.

„Nie przypuszczałem, że rzeczywiście tak może się wydarzyć. Ilekroć sobie to przypomnę, to zaczynam tak się śmiać, że spadam z krzesła”.

 

 

 

 
Astrolog przestaje wróżyć po tym, jak wywróżył sobie, że spadną mu dochody

David Harkley zapowiada, iż od przyszłego roku przestanie zajmować się układaniem horoskopów dla osób urodzonych pod znakiem Wagi. Do tego dochodzą osoby spod Strzelca, Panny i innych znaków.

Znany mistrz astrologii (w pewnych kręgach uważany za kobietę) przeczytał w gwiazdach, że w nadchodzących 12 latach zaledwie 5% spośród urodzonych pomiędzy 23 września a 23 października będzie zainteresowanych czytaniem przepowiedni astrologicznych. Podobnie ma się rzecz z urodzonymi
w innych miesiącach.

„Nie ma sensu układać horoskopów dla tak małych grup odbiorców”, zauważył Harkley. „Pocieszające jest, że podobnie jak kiedyś wywróżyłem sobie, iż będę potrafił wróżyć, tak tym razem potrafię przewidzieć, jak długo jeszcze utrzymam się na rynku. Pozwoli mi to zwinąć interes, zanim zacznę ponosić straty. Na wszelki wypadek sprawdzę jeszcze wróżby innych astrologów, którym gwiazdy mówią, że na rynku pojawi się kolejnech pięćset pism z rubryką Horoskopy wraz z paroma nowymi znakami zodiaku”.

 
  ŚWIAT NA ZIEMI
   
  Szkielet wieży Eiffla.



 
     

 
Syn dwukrotnie zgwałconej kobiety zabity w Afganistanie
Księgowy wypisał cały długopis
Z jakichś przyczyn rosyjskim marynarzom rozdano spadochrony
Piorunochron zabił dwie osoby
Utonął kapitan niezatapialnego statku
 
     
Prezydent Egiptu o koalicji antymumijnej
 
Spółka akcyjna okazała się pralnią brudnej odzieży
Mężczyzna na łożu śmierci wzywa księdza, by mu oznajmić, że stracił wiarę
Jak rozmawiać z dziećmi o objęciu przez Komorowskiego funkcji prezydenta
Pingwiny nie istnieją, twierdzi prof. Mathew Evans w swojej najnowszej książce o Afryce
Przywódcy Solidarności, Jaruzelski
i Kiszczak, opowiadają, jak podsadzali Wałęsę na mur Stoczni Gdańskiej
 

WYWIAD

Wywiad z mężczyzną, odpowiadającym
na pytanie, które dopiero będzie zadane


 
Dwa zbyteczne koncerty Dylana

Po raz kolejny do Polski wybiera się słynny bard lat sześćdziesiątych Bob Dylan.

 
     
Arcymistrz szachowy ani razu nie trafił figurą w pole
Wieża czyni cuda, pod takim hasłem w wiosce Zuby w Kazachstanie rozpoczął się coroczny międzynarodowy turniej szachowy.
Od lewej: wieża, skoczek, goniec, król, hetman, goniec, skoczek, wieża

Najwięcej emocji wzbudził pojedynek arcymistrza szachowego, Rosjanina Jurija Cugowa z czarnoskórym Amerykaninem Bobem Scottem. Starcie trwało raptem 10 minut. Nikt nie spodziewał się tak szybkiej i zaciętej walki. Białymi rozpoczął Amerykanin. Podyktowały to względy czysto praktyczne, gdyż dzięki temu organizatorzy osiągnęli maksymalny kontrast między figurami szachowymi a kolorem skóry zawodników. Zapewniło to bezbłędne odróżnienie jednego od drugiego w ferworze walki.

Na rozpoczęcie Boba Jurij nieoczekiwanie, „odpowiedział” ruchem trzech pionów naraz, uzasadniając, iż są one tak blisko siebie, że prawie stanowią jedność. Mimo że, argument ten spodobał się komisji, czarnoskóry przeciwnik zbił go wieżą.

W trzecim posunięciu zarysowała się bardzo silna przewaga arcymistrza, który, w dalszym ciągu poruszając się trzema figurami naraz, już w piątym ruchu dał Bobowi mata oraz obiecane tysiąc dolarów pod stołem.

Turniej dobiegł końca. Zawodnicy wyszli na pobliskie pole, aby zmierzyć się w dodatkowej, tradycyjnej konkurencji – wyrzucania figur szachowych. Tym razem role się odwróciły. O ile Scott osiągnął minimalny rozrzut „trzech kłosów pszenicy”, o tyle arcymistrz nie trafił nawet figurą w pole. Tysiąc dolarów powędrowało z powrotem do jego kieszeni.

 
Po ośmiu latach od rozpoczęcia procesu sąd apelacyjny zwrócił akta pchły do ponownego rozpatrzenia

Akta sądowe sprawy pchły

Uchybienia proceduralne ujawnione w trakcie rozprawy odbywającej się przed katowickim sądem apelacyjnym spowodowały odesłanie akt pchły do ponownego rozpatrzenia przez sąd pierwszej instancji. W ten sposób po ośmiu latach, w trakcie których odbyło się trzydzieści siedem posiedzeń sądu, rozprawa rozpocznie się od początku.

Swojego oburzenia nie krył prokurator. „Obrona, przedstawiając coraz to nowe wnioski dowodowe i powołując kolejnych świadków koronnych, od początku procesu robiła wszystko, by przeciągnąć sprawę, a wysoki sąd tolerował to. Tymczasem historia jest prosta – oskarżona ugryzła, mój klient został ugryziony, w wyniku czego zdechł, a następnie został wypchany”.

Przedstawiciele śląskiej palestry uważnie obserwujący sprawę zwrócili uwagę na fakt, że winę za przedłużający się proces ponoszą obydwie strony.

„O ile mi wiadomo, pchła zginęła zaraz po tym, jak sprawa trafiła na wokandę. Następnie odbyło się piętnaście posiedzeń, zanim ktoś to zauważył”, stwierdził sędzia Jan Wyszkowski. „Można zadać pytanie, w czyim to leżało interesie”, zakończył sędzia.

„Bądźmy ostrożni”, studził emocje mecenas Piotr Korycki. „Ta sprawa nie należy do łatwych. Teza o samobójstwie pchły nie została udowodniona, tymczasem większość świadków nie żyje, podobnie jak połowa składu sędziowskiego i biegły weterynarz. Zaginął również wypchany pies. Szczęście, że jest chociaż wypchana pchła i wypchany jeden ze świadków. Sprawa wraca do ponownego rozpatrzenia. Ponieważ termin jej przedawnienia upłynie za siedem lat, należy się spieszyć”, dobitnie zakończył mecenas, upychając wylatujące z nogi trociny.

 

 

KRÓTKO

Warszawa – Rząd wydał dyrektywę nakazującą wyposażenie domostw zagrożonych powodzią w kotwice.

Warszawa – Grupy zbierające się na Krakowskim Przedmieściu postulują przeniesienie Pałacu Prezydenckiego w inne, bardziej odpowiednie miejsce.

Sandomierz – Powódź zalała większość „Orlików”.

Warszawa – Według politologów śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby w niej zginęła Barbara Blida.

Berlin – Już trzeci raz tego lata w Niemczech nie było powodzi.

Warszawa – Wzrastają zarobki ludzi nieuczciwych.

Cortina d’AmpezzoW połowie lipca spadł śnieg razem z nartami i biletami na wyciąg narciarski.

Huston – Według teorii Wielkiego Wybuchu w pierwszych nanosekundach
istnienia wszechświat był tysiąckrotnie mniejszy od nosa Gérarda Depardieu.

Paryż – Według teorii Wielkiego Wybuchu w pierwszych nanosekundach
istnienia wszechświat był tysiąckrotnie mniejszy od nosa Barbry Streisand.

Katowice – Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie tzw. afery śląskiej dotyczącej nieuzasadnionego przyznania talonu na samochód w 1978 roku przez Edwarda Gierka swojemu zięciowi.

Kraków – Na krakowskim Kazimierzu służby miejskie pozmieniały znaki drogowe, ograniczając ruch ze względu na przyjazd telewizji. Przybyła ekipa telewizyjna przeprowadziła bezpośrednią transmisję z tego zdarzenia.

Moskwa – Strona rosyjska obiecała, że zwróci czarne skrzynki jak tylko naprawią tego Tupolewa.

 
 

HISTORIA ŚWIATA

 


Kursy walut

Dolar
kupno – 3,16
sprzedaż – 3,26

Zloty
kupno 0,90
sprzedaż – 1.10


 

 
 
 
redakcja kontakt © Copyright Nowy Pompon. All rights reserved.