New Pompom
Definitive News Version
 
 
 
WŁOSKIM BOTANIKOM UDAŁO SIĘ WYHODOWAĆ PALMĘ Z CZARNYM TŁEM

Nawet najwięksi optymiści nie dawali szans, że kiedykolwiek powstanie palma na czarnym tle.

Włoscy naukowcy, Giovani Perucci i Luigi Agrycola, obok wyhodowanej przez siebie palmy.
CZYTAJ»
 
„Newsweek” zapowiada
nową wersję adresowaną
do inteligentnych

„Chcemy rozszerzyć nasz target o tę część czytelników, którzy nie kupują naszego pisma”, powiedział redaktor naczelny „Newsweeka”. „Co prawda są gazety, które postępują odwrotnie, czyli o tych czytelników, którzy nie kupują ich pism, chcą rozszerzyć target”, oznajmił, przyznając, że być może to wszystko jedno.

„Chodzi o to, żeby czytelników w pełni niedoinformowanych poszerzyć o całkowicie obojętnych. Liczymy na inteligencję ludzi nie korzystających z prasy.”

Naczelny dodał, że zastanawia się, czy w tej sytuacji samemu nie zacząć czytać „Newsweeka”, choć nie wie, czy to może pomóc, czy zaszkodzić. Na pytanie, co chce przez to powiedzieć, powiedział, że trudno mu powiedzieć.

 
Rząd w Atenach zaproponował wpisanie Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej na stałe do budżetu Grecji

O rozmiarach kryzysu w strefie euro debatowali podczas ostatniego szczytu specjaliści do spraw kryzysów w strefie euro. Optymiści nie mają wątpliwości, że jesteśmy świadkami największego od czasów Peryklesa renesansu potęgi helleńskiej. Pesymiści obawiają się powrotu demokracji ateńskiej i rażącego ograniczenia handlu bielizną w sprzedaży wysyłkowej.

Przez sześć dni po zakończeniu szczytu inwestorzy giełdowi nie potrafili zareagować na jego wyniki.

Aby zdynamizować pogrążone w stagnacji giełdy, rząd w Atenach wystąpił z propozycją wprowadzenia Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej do budżetu Grecji. Oburzona Angela Merkel zaproponowała premierowi Grecji zastosowanie wariantu polskiego, w którym jest dokładnie odwrotnie.


 

Fiordy domagają się oderwania
od Norwegii

„Nie możemy się na to zgodzić”, oświadczył król Harald V, komentując żądania fiordów. „Zwłaszcza teraz, gdy niezależności od Norwegii nie uzyskały także góry”.

Król Norwegii dodał również, że trudno sobie wyobrazić tak dalece posuniętą suwerenność, by fiordy mogły prowadzić samodzielną politykę zagraniczną i mieć prawo do nadawania odznaczeń państwowych. „Wystarczy, że są trudno dostępne i głębokie”, powiedział Jego Wysokość Harald V i na dowód odśpiewał hymn Ja, vi elsker dette landet, (Tak, kochamy ten kraj).


Fiordy od niepamiętnych czasów należą do Norwegii.
 
Właściciel mongolskiego biura podróży „Step by step” produkuje zdrowotny wywar ziołowy

Batarsuch Brumpacze, właściciel mongolskiego biura podróży „Step by step” zajął się produkcją wywaru ziołowego, po którym ludzie zdrowieją ze wszystkich znanych chorób. Jedynym skutkiem ubocznym może być nagły zgon z niewyjaśnionych powodów.

Mimo ostrzeżenia producenta przez mongolski INSTYTUT DS. LEKÓW I WYWARÓW ZIOŁOWYCH, PO KTÓRYCH LUDZIE ZDROWIEJĄ ZE WSZYSTKICH CHORÓB, Brumpacze demonstracyjnie wypił litr wywaru podczas zwołanej przez siebie konferencji prasowej.

Instytut postanowił nie podejmować żadnych kroków, wychodząc z założenia, że w każdej chwili sprawa rozwiąże się sama.

 
Cztery nieudane próby zakończenia hejnału mariackiego

Kulminacyjnym punktem tegorocznych Dni Krakowa był historyczny pokaz „Odtworzenie tatarskiego najazdu na miasto”. Intencją pomysłodawców była wierna inscenizacja ataku wojsk tatarskich na podwawelski gród, wraz z wykonaniem legendarnego strzału z łuku, który pozbawił życia trębacza, gdy ten sygnałem swej trąbki chciał ostrzec mieszkańców przed nadciągającym zagrożeniem.

W role Tatarów wcielili się sportowcy sekcji łuczniczej jednego z krakowskich klubów sportowych. Mieszczanami byli członkowie Bractwa Kurkowego. Hejnaliści mieli za zadanie odegrać hejnał w jego pierwotnej postaci, bez słynnego urwania.

Zdjęcie z widoczną strzałką na wysokości okien wieży kościoła Mariackiego skąd dobiega hejnał.

Dr hab. Wiktor Zagórny, dziekan Wydziału Historycznego UJ, od lat toczący boje „o prawdę w historii”, pragnął udowodnić, iż strzał oddany z łuku zza murów obronnych Krakowa nie mógł dosięgnąć wieży kościoła Najświętszej Marii Panny.

„To będzie wspaniała lekcja poglądowa o różnicach między ludowymi podaniami a naukową wiedzą historyczną. Przy okazji będzie to prawdziwe święto i myślę dobra zabawa dla mieszkańców i turystów”, mówił dziekan.

Dopiero czwarty hejnalista, którego z przeszytą strzałą szyją odwieziono na ostry dyżur do kliniki przy ulicy Kopernika, spowodował, że profesor przerwał inscenizację. Żadnemu z nich nie udało się dokończyć melodii. Zawiedzona publiczność usłyszała hejnał, jaki zna od lat.

„To był przypadek, zbieg okoliczności, nic więcej”, skomentował całe wydarzenie Zagórny. „Nadal twierdzę, że to jest niemożliwe. Podobnie jak z legendą mówiąca o smoku pożerającym dziewice czy też królewnie, która miałaby się jakoby topić w Wiśle. Również te bajdy wkrótce poddam weryfikacji”, zakończył.

 
Kręgi zbożowe do złudzenia przypominają lądowiska pozaziemskie

Na polu Eugeniusza W. ze wsi Dublany pojawiły się tajemnicze kręgi zbożowe. Nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie to, że Eugeniusz W. jest rolnikiem prowadzącym od wielu lat własne gospodarstwo.

Dziwne wydaje się też, że żona rolnika pracuje w Spółdzielni Mleczarskiej w pobliskim Gródku. Według potwierdzonych informacji Eugeniusz W. (ten od kręgów zbożowych) to jedna i ta sama osoba.

Sołtys Dublan, zagadnięty w tej sprawie, podkreślił, jak wielkie znaczenie dla całej gminy będzie miało powtórne wybranie go na to samo stanowisko w przyszłych wyborach.

Kręgi wyglądają tak samo jak ślady, które zostawiają kosmici.

 

 
Czerwiec miesiącem solidarności z bogatymi

Bogaci są wśród nas", mówi Wojciech Matuszak, zeszłoroczny organizator obchodów miesiąca solidarności z ludźmi o poglądach innych niż nasze.

„Nie zwalnia nas to jednak od odpowiedzialności czy czegoś w tym guście. Dlatego w tym roku postanowiliśmy solidaryzować się z ludźmi zamożnymi. Pokazać, że nie są sami. Że jest wiele osób dobrej woli, którzy ich dostrzegają, a nawet są zdolni do bacznego obserwowania ich sytuacji".

Matuszak uważa, że nie powinniśmy czuć zakłopotania wobec ludzi zamożnych i deprymować się ich bogactwem. „W tych dniach czerwcowych dajmy im w szczególny sposób do zrozumienia, iż wciąż o nich myślimy i na znak solidarności postarajmy się również zarobić trochę grosza, albo chociaż pożyczyć", zachęca Matuszak.

 
Mieszkańcy Europy Zachodniej kompletnie nie zdają sobie sprawy z wizerunku swoich partii w polskiej prasie

„Naszych czytelników to zupełnie nie interesuje. Szczerze mówiąc, nas też nie”, wyznał Matthias Scharlau, korespondent niemieckiego tygodnika „Die Nationalistische Polnische Opposition” („Nacjonalistyczna opozycja polska”).

„Ale być może redakcje innych pism zwracają większą uwagę na polskie opinie prasowe dotyczące naszej opozycji. O ile wiem, redaktorzy „Die Xenophobie der Polnischen Oppositionsführer” („Ksenofobia przywódcy polskiej opozycji”) i „Rassismus in der Polnischen Innenpolitik” („Rasizm w polskiej polityce wewnętrznej”) często przynoszą do pracy kanapki zawinięte w polskie gazety”, powiedział Scharlau, po czym przeprosił za brak czasu na dalszą rozmowę, zasłaniając się obowiązkiem napisania kolejnego artykułu na temat agorafobii polskiej opozycji. „Trzeba go szybko dokończyć, a jeszcze muszę zdążyć z przetłumaczeniem na polski”.

 
     

Plama na ciele
w skali 1:2500000
 
Futbol amerykański nie przyjmie się
na Orionie
 
Grupa lunatyków zastana w sejmie na nocnych obradach
W bazie lotniczej Edwards w Kaliforni wylądowała grupa pijanych kloszardów
W Internecie bez wysiłku można znaleźć instrukcję zrobienia czapki z papieru

     
Austriaccy archeologowie odkopali stanowisko archeologiczne
 
Arafat terroryzuje Allacha
 
Niemcy chcą ogłosić wrzesień miesiącem niepamięci o II Wojnie Światowej
Wnuk Gagarina kończy osiem lat
Władysław Łokietek pierwszym polskim speleologiem?

Zespół astroneurologów stwierdził zjawisko uginania się kręgosłupa podczas obserwacji gwiazd o dużej masie
 

Rozmowa z panem G.

     
Grupa Yeti wystawiła Umarłą klasę Kantora


Wegetarianie uważają, że społeczne oczekiwanie powstrzymywania się przez nich od spożywania mięsa zakrawa na zwykłą dyskryminację

„Jesteśmy wegetarianami, ale mamy prawo sami decydować o naszej diecie”, głosi apel wegetarian pod którym podpisało się już blisko pięć osób.

„Zagrożenie dyskryminacją jest duże”, przyznał po wysłuchaniu interpelacji jednego z jaroszy przed Komisją Europejską jej przewodniczący. „Czekam na wynik głosowania, ale zauważam, że panuje duża jednomyślność w tej sprawie wśród europosłów. Sam wprawdzie jadam mięso, ale czasami próbuję też jarzynki. Dlatego zgadzam się z wegetarianami i zachęcam ich do wytrwałości w powstrzymywaniu się od jedzenia pieczystego”.

 
Żona prezesa Orlenu słyszała, że jest coś droższego od brylantów

W niezwykłe podniecenie wprawiła żonę prezesa Orlenu wiadomość o rzeczy droższej od brylantu w czasie przeglądania precjozów w sklepie przy placu Vendome w Payżu.

"Czy to możliwe?", dziwiła się małżonka prezesa. "Nic o tym wcześniej nie wiedziałam. Myślałam, że to brylant jest najdroższy".

Pani prezesowa wyraziła nadzieję, że jest jeszcze droższa rzecz od rzeczy droższej od brylantu.

 
Wszystkie wynalazki opatentowane przed rokiem 1994 urząd patentowy uznaje za niesprawne

Żaden poważny urząd nie uznałby za dobrze funkcjonujące wynalazki opatentowane przed 1994 rokiem, a chyba nie ulega wątpliwości, że Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej do takich należy", brzmi odpowiedź Rafała Meichera, prezesa UPRP, na list otwarty Wiesława Paparkiewicza, wynalazcy Listów Otwartych Sprzed 1994 Roku (patent nr 467322977/1993).

Rafał Meicher dodał, że list otwarty Paparkiewicza siłą rzeczy należy uznać za wadliwy, co wykazuje ostatnia dyrektywa Urzędu Patentowego, której dał wyraz, uzasadniając swoją odpowiedź. "Gdyby ten wynalazek faktycznie działał, otrzymałby pan ode mnie odpowiedź bardziej adekwatną do swojego listu", brzmi uzasadnienie prezesa UPRP.

 
Bank kredytowy zastawia się w miejscowym lombardzie

Zarząd Wielkopolskiego Banku Kredytowego w Łomży podjął decyzję aby zastawić bank w miejscowym lombardzie.

„Pieniądze w ten sposób uzyskane pozwolą nam na wykupienie zastawionego tam wcześniej dyrektora banku, by ten mógł podpisać umowę z lombardem na udzielenie mu kredytu", oświadczył przewodniczący rady nadzorczej banku Jakub Wiślicki. „Po dopełnieniu wszelkich formalności dyrektora zastawimy ponownie, a uzyskane w ten sposób walory przeznaczymy na uruchomienie linii kredytowej".

Jako gwarancję spłaty zaciągniętego kredytu właściciel lombardu zaproponował zdeponowanie w WBK aktu własności swojej firmy.

 
Nastolatka zmartwiona swoją niechęcią
do włóczenia się po pubach

"Nie wiem, dlaczego nie mam ochoty chodzić do pubu. Chciałabym, żeby mi to przeszło. Koleżanki pocieszają mnie jak mogą, ale nic nie pomaga", zwierzyła się reporterom Magda Siemiszyn, osiemnastolatka z Lublina. "Nie potrafię wyjaśnić swojej niechęci. Niczego mi nie brakuje. Mam koleżanki, chłopaka, fajne ciuchy, kieszonkowe, duże cycki, tylko do pubu nie chodzę i to mnie martwi".

 
Okruszek zdmuchnięty przez babcię z kuchennego stołu

Bractwo okruszkowe, do którego należy pani Krystyna Kurek, lat 76, istniejące od 1972 roku, ale mniej niż 76 lat, ale więcej niż 5, zrzesza swoich uczestników.

Pani Krystyna jest królem kurkowym i często zgłasza się na ochotnika do eksperymentu związanego z poszukiwaniem idealnych warunków do zdmuchiwania okruszków.

"Już nawet nie zliczę, w jak dziwnych pozach chuchałam na tartą bułkę i kasłałam na chałkę. Najlepszy wydaje się kąt 25 stopni do płaszczyzny stołu, choć wtedy troszkę podkręcają się okruszki. Po prostu kocham zdmuchiwać, szczególnie w czarnej sukni, w której byłam na pogrzebie męża", opowiada pani Krystyna. "Ostatnio zdmuchnęłam w niej kilka okruszków".

 
Ktoś widział kogoś na ulicy

Kilka dni temu zgłosił się do nas mężczyzna z informacją, że widział kogoś na ulicy", oznajmił sekretarz redakcji dziennika "Dziennik".

"Początkowo nie wiedział, kto to jest, ale po chwili rozpoznał, że jest to nieznajoma osoba", relacjonował dziennikarz. "Do zdarzenia doszło w miejscu, którego mężczyzna nie potrafił sprecyzować. W końcu powiedział, że było to w jakimś miejscu".

Na pytanie, kim był mężczyzna, który się zgłosił z tą historią, dziennikarz nie potrafił odpowiedzieć.

 
 
  Sowa
 

SOWA – ptak z rzędu o tej samej nazwie, o dużej głowie z osadzonym frontalnie podwójnym narządem wzroku składającym się z charakterystycznych, przerażających gałek, czym przypomina człowieka. Etymologia słowa sowa pochodzi od przymiotnika osowiały, czyli przypominający sowę albo widza oglądającego polski serial komediowy.

W mitologii greckiej pojawienie się sowy w godzinach przedpołudniowych było właściwie niemożliwe. Stąd ptaki te przyjęły nocny tryb życia, a Grecy zaczęli chodzić w samych salonikach, do czasu aż Perykles odniósł zwycięstwo pod Stringami.

 

Niektóre gatunki sów potrafią naśladować śpiew ludzki. Starzy leśnicy powiadają, że gdy usłyszy się taką śpiewającą sowę, można postradać zmysły, szczególnie jeśli ptaszysko śpiewa głosem Michała Wiśniewskiego. Czasami ptaki śpiewają na głosy. Duet Wiśniewski–Kora, powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu.

 

Przekonanie jakoby rzekomo sowa była mądrzejsza od przeciętnego posła na sejm, zasadniczo odpowiada prawdzie. Jednak od czasu, kiedy do laski marszałkowskiej zgłoszono projekt ustawy „O głupich sowach” i po przegłosowaniu go niemal jednomyślnie, pogląd ten nie jest już zgodny z prawem.

 

Poza tym sowy mają pióra, skrzydła i żyją
w lesie.

 
 
  Teatr im. Słowackiego – Kraków.
 

KRÓTKO

Frankfurt nad Menem W rankingu przeprowadzonym przez Frankfurter Allgemeine Zeitung na najbardziej wiarygodną gazetę, ostatnie miejsce zajęła Frankfurter Allgemeine Zaitung.

Warszawa Emeryci proponują zmienić nazwę przyjmujacego w przychodni lekarza, na lekarza ostatniego kontaktu.

Kinszasa Grupa orangutanów wykopała czaszkę człowieka sprzed dwóch milionów lat.

Paryż – Wynaleziono szampon koloryzujący łupież.

Kraków – Awaria portalu Facebook wzbudziła poczucie izolacji u tysięcy użytkowników.

Warszawa – Minister finansów ostrzega, że obecne pieniądze stracą ważność, jeśli nie zostaną wydane do końca września.

Gdańsk – Gaz łupkowy staje się przyczyną coraz poważniejszego zamieszania na krajowym rynku korupcyjnym.

Warszawa Słownik synonimów B. Gajewskiej jako wyrazy bliskoznaczne do Gajewska podaje: Żmigrodzki, Pawlus, Kopaliński, Kapuściński, Sienkiewicz, Marquez i Dostojewski.

Londyn – Angielskim kryptologom do tej pory nie udało się złamać szyfru, którym posłużyli się polscy matematycy, odkrywając tajemnicę Enigmy.

Koszalin – Grzegorz Morawicki, lat 34, przedstawiciel handlowy firmy pretendującej do osiemnastego miejsca na rynku rolniczym, nie zgodził się udzielić wywiadu na temat piątej rocznicy związku małżeńskiego swojej siostry miejscowej gazecie. Po chwili zastanowienia przystał na propozycję zamieszczenia swojej fotografii za wiaderko szyszek.

Londyn – Na drugim piętrze autobusu nr 106 zabrakło wody.

Warszawa Zgodnie z założeniami taniego państwa, Polska może zostać sprzedana za niewygórowaną cenę.

Warszawa Polityk, który stwierdził, że Unia Europejska odmieniła jego życie, nie zmienił się.

Caracas – Dwóch turystów spytało o nazwę miasta.

Los Angeles – 65% Amerykanów wierzy, że na Marsie istnieje możliwość dostatniego życia.

Bruksela – Unia Europejska zakazała produkcji opon, które wydzielają nadmierną ilość dymu i szkodliwych substancji w wyniku podpalenia.

Świnoujście – Uwzględniając skargi mieszkańcow, Urząd Morski założył na latarnię morską abażur.

Lima – W Ameryce Południowej odkryto plemię nie znające iPoda.

Kraków – Stwierdzono, że politycy gadają głupstwa niezależnie od tego ile wypiłeś.


  No Facebook???
I like it!
 

 


 

 


 


Kursy walut

Dolar
kupno – 3,16
sprzedaż – 3,26

Złoty
kupno 0,90
sprzedaż – 1,10

 

 


 
 
 

 

 

 

Redakcja

Kontakt

 


New Pompom – Definitive News Version

© Copyright Nowy Pompon. All rights reserved.