Biografia Marii Garwolińskiej-Pieczurki

Maria Garwolińska-Pieczurka (1808 - 1868) pionierka i propagatorka wspinaczki wysokogórskiej na terenach Podlasia. Pierwsza zdobyła tzw. Koronę Hetmana czyli wszystkie trzechsetniki Białostocczyzny – wzniesienie w Krynicach, hałdę żwiru w Żwirowni Kundzin, dwie moreny na Wysoczyźnie Kolnieńskiej i wysypisko śmieci w Horodnianach. (Szczyt Horodniański obniżył się wtedy pod wpływem ciężaru ekspedycji. Do swojej dawnej świetności wrócił dopiero po wybudowaniu w tym rejonie budki z hamburgerami na wynos).

Garwolińska wspinaczce poświęciła całe swoje życie. W 1831 r. samotnie wspięła się na górę Królowej Bony w Surażu. Dodajmy, że wtedy jeszcze na wzniesienie nie prowadziły drewniane schody. W brawurowym stylu pokonała zimą trzy Wzgórza Sokólskie, na które w tamtym czasie wspinali się wyłącznie rolnicy i to tylko latem w celu wypasu bydła na tzw. górce.

Cztery lata później z udziałem kilku służących próbowała pokonać trudne wzniesienie w Laskach (180 m npm.). Mimo założenia dwóch obozów pierwszy atak nie powiódł się. Nagłe załamanie pogody zmusiło ją do odwrotu na 2 m przed szczytem. Dopiero w następnym roku pagórek, tudzież ustawionego na jego szczycie bałwana zdobył jeden z jej kamerdynerów dzieląc się później z nią tym osiągnięciem i kawałkiem marchewki.

 
  Garwolińska-Pieczurka (niewidoczna na zdjęciu) tuż przed zdobyciem szczytu w Leśnym Dole (niewidocznym na zdjęciu).

Niedługo potem Garwolińska nawiązuje korespondencję z Honoriuszem Balzakiem oraz pewnym filantropem kleptomanem. Jednak pomysł wdrapywania się na góry uznaje za coś ekstra jedynie Balzak, rozpoczynając regularne ćwiczenia wchodzenia na drugie piętro. (To właśnie wówczas wpada na pomysł napisania Komedii ludzkiej początkowo noszącej tytuł Klatka schodowa – nie pluć).

Pisarz zmienia zdanie, gdy do mieszkania na parterze wprowadza się pewna młoda szansonistka. Wymiana listów z Balzakiem urywa się, kiedy w tajemniczych okolicznościach pisarzowi ginie pióro, a dama z parteru zachodzi w ciążę z filantropem.

Pionierka alpinizmu na Podlasiu ginie w sposób tragiczny potykając się o kawałek cegły w czasie próby zimowego podejścia na oblodzony zsyp gruzu w Silikatach. Na miejscu wypadku znaleziono ciało pracownika cegielni.

Owiana aurą legend północna ściana zsypu od strony klinkierni nie została zdobyta do dziś. Wdzięczni Garwolińskiej mieszkańcy tych terenów nazwali największe wzgórze w okolicy imieniem pracownika cegielni.

 

 
   

Aktorka poddaje się zabiegowi przeszczepu silikonu z piersi do pośladków
Z odległej planety nadeszła wiadomość,
że jesteśmy sami
w kosmosie
 
Po ośmiu latach od rozpoczęcia procesu sąd apelacyjny zwrócił akta pchły do ponownego rozpatrzenia
 
Dlaczego zasiali górale owies
Abraham Lincoln nie przypomina sobie
Longina Pastusiaka

 


 

 

 
redakcja kontakt © Copyright Nowy Pompon. All rights reserved.